"Na południe od granicy, na zachód od słońca" jest bardzo w stylu Murakamiego. Powieść opowiada o chłopcu, którego pierwszą miłością była koleżanka z podstawówki. Gdy byli w wieku gimnazjalnym, ich drogi się rozeszły. Mają trzydzieścisiedem lat, żonę oraz dwójkę dzieci spotykają się na nowo. Osobiście jestem zdania, że Murakami jedynie poprzez powrót dziewczyny chciał "urzeczywistnić" metaforę, mianowicie fakt samotności człowieka przy drugim człowieku. Hajime był szczęśliwym ojcem, prowadzącym interes, który przynosił zyski, opiekował się żoną. Ale tak naprawdę nie był z nią. Książka jak zwykle w prozie Murakamiego odnosi się do osamotnienia. Jest nostalgiczna i przygnębiająca. Mimo to, przygnębienie, które odczuwa czytelnik, nie jest smutne. Jest bardzo wyraziste, chciałoby się powiedzieć potrzebne, ażeby zrozumieć sens japońskiej literatury (może nie całej, a przynajmniej części). Chyba jeszcze nie spotkałam się z bardzo radosną książką autora, ale jak najbardziej polecam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz